Dzisiaj nasze potwory miały wielkie święto ŻUCIA I GRYZIENIA . Hallowen w Wiedźminowie był obchodzony solidnie . Wiedźmin wraz z Zuzanką udali się na zakupy wędzonych przysmaków i powrócili z dwoma workami różnych atrakcji . Są to wędzone ogony wieprzowe, żebra, tchawice i kości wędzone.Psy zachwycone. Chrupały , aż trzeszczało Teraz znużone zasnęły snem kamiennym. Szczególna aktywność w żuciu i gryzieniu wykazały Torpeda i Tekla .Ilość wędzonych szczątków zwierzęcych jest sensowna, więc wyżerka potrwa kilka dni . Dawkować trzeba , ale miło taką przyjemność zrobić gamoniom
No ładnie, ładnie już wiem co to za odgłosy chrupańska rozbrzmiewały mi wczoraj w uszach. Toć to były odgłosy namiętnego chrupania wędzonych smaków. Słychać to było aż w Zawierciu .
a mojego syna kiedyś wkreciłam, byliśmy w hurtowni i mu mówie, zeby mi przyniósł ten miecz co tam w pojemniku stoją w rogu i poleciał, biegnie do mnie i tym wymachuje, ja mało co się nie popłakałam ze smiechu, bo on tym jak mieczem machał... no i wtedy dowiedział sie co to jest zobaczyć jego minę... bezcenne
_____________________________ Cerberka już nie ma, została Negra i Landrynka... 1.01.2018 do rodziny dołączył Crimson
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach