Nie raz sie zastanawiałam jak to jest. One są takie twarde, odporne na ból, nawet gdy nasz pies zachoruje, badz dozna jakies urazu (np rozcięta łapa itp) nie daje po sobie tego poznac.
Spotkałam się nie raz z opiniami, ze one po prostu nie czują, ale nie jest to przeciez mozliwe, zobaczcie jak na najdelikatniejszy dotyk, mizianie po szyjce czy za uchem, kazdy bullek wygina sie we wszystkie strony ze szczęscia.
I nie raz zastanawiałam sie jak to jest, co o tym myślicie ???
_____________________________ Cerberka już nie ma, została Negra i Landrynka... 1.01.2018 do rodziny dołączył Crimson
Dokładnie tak jest, niestety czasami gdyby bul szybciej pokazał że coś jest nie tak to można by szybciej zacząć leczyć. Swojego czasu jak Gorulec zaczał nam kulec zrobiliśmy prześwietlenie stawów w przednich łapach. Wet jak zobaczył prześwietlenie to pyta czy ten pies chodzi, a pies chodzi, biega/czasem nawet skacze /. Weci powiedzieli że np owczarek który miałby takie zmiany zwyrodnieniowe nie chodziłby juz normalnie
_____________________________ Kasia&Goro[']
"Genius may have its limitations, but stupidity is not thus handicapped."
jak pisalam w innym temacie, mielismy spotkanie dosc bliskie z koniem, szczescie w nieszczesciu moj brzdac nie oberwal mocno, ale wkurzylam sie co nie miala, bo na skomlal, nie zakulal, choc jego oczka pokazaly ze cos boli
stwozono ta rase do walk, wiec bylo trzeba jakos je uodpornic na bol, nie wiem jak to zostalo dokonane, ale mozna powiedziec ze po mistrzowsku, na tamte czasy, niestety dla nas to jest "wada", nigdy nie wiemy czy cos jest nie tak.....
ciekawe czy tak bedzie juz zawsze czy kiedys dojdzie do tego ze bulle beda bardziej delikatne, beda okazywaly bol jak inne psiury, moze to cecha ktora powinno sie wylkuczyc, jak wyeliminowalo sie agresje, pytanie tylko czy my jako szczesciaze posiadajacy bulle, bedziemy chcieli zeby nasz bull byl jal labrador
nasze uparciuchy, bydlaki zwal jak zwal , nasze bulle
_____________________________ Don't get mad, get even. /Woody Allen/
Za odczuwanie bólu odpowiada inna czesc mozgu niz za dotyk czy nacisk. Są ludzie którzy po uszkodzeniu czesci mozgu tez nie odczuwaja bólu. Niestety większość z nich szybko umiera (ból ostrzega o zakażeniach, infekcjach i uszkodzeniach). NIe czuja, nie leczą się a potem jest za późno.
Myślę ze sa twarde i nie okazują żeje coś boli ma to swoje wady np w szybkim zdiagnozowaniu choroby.
Ania ma dużo racji, Jak wyszło że Gala jest cięzko chora weterynarz (który ma dwa swoje bule) sam mi powiedział że byśmy sie nie obwiniali bo niestety Z bulterierem jest tak że on bedzie biegał skakał i zachowywał sie normalnie a inny pies już dawno by leżał albo już nie żył. My i tak dalej sie obwiniamy za śmierć Gali, ale ona była naprawde twarda, wlaczyła do końca, nawet dwa dni przed śmiercia bawiła sie plastikową butelka (poryczałam się)jak by nic jej nie było (ale jej wygład wszytko zdradzał)
Ja wieże że bula boli ale to są fantastycznie radosne i dumne psy, one nie pokażą swojemu Panu, że coś im jest by się nie zamartwiał. Czuje się winna a zarazem bezsilna, do końca życia niewybacze sobie tak gorzkiej nauczki.
_____________________________ Raz bulterier na zawsze bulterier
Gala pamiętamy o Tobie
Według mnie tak jest, że one mają wysoki próg odporności na ból. A dla mini szczególnie dodałabym jeszcze wiecznie podwyższoną adrenalinę jak tylko coś się dzieje, która czyni je jeszcze odporniejszymi...
a najlepsze jest to, że zamiast bólu, którego praktycznie gruby nie pokazuje nigdy, jest bardzo czuły i 'obrzydliwy' (co poznali Ci, co widzieli jak kuleje jak wdepnie w g****, ale za to wcale jak wyrwie całkowicie pazury na lodzie ).
Z perspektywy czasu obserwując swoje psy zauważam, że z biegiem lat charakter bulteriera jak jego wygląd zmieniają się. Coraz mniej tych silnych i twardych buli gladiatorów ze stali.
Gdy dostałam swojego pierwszego bula Gabiego, dostałam szoku , że ten pies aż tak różni się od innych psów- ras .Na początku troszkę mnie przerażał fakt, że muszę dzień w dzień walczyć w domu o swoją pozycję w stadzie. Uparcie próbował dominować. Po jakimś czasie przywykłam do tego, by nawet przez minutę nie pokazać mu, że jestem od niego słabsza. Było to cholernie męczące. Teraz z perspektywy czasu przypominam sobie kilka zaistniałych sytuacji z jego udziałem, które zjeżyły mi niejednokrotnie włos na głowie.
Pierwsze takie zdarzenie miało miejsce na kieleckiej „Grabinie”- to rezerwat, kamieniołom ok 10 metrów pionowej skały w dół. Piękne miejsce , ulubione miejsce naszych długich spacerków. Gabcio wraz z Audiśką i my z Asią wybrałyśmy się na dłuższą wędrówkę właśnie w te strony. Ufffffff....Po dwóch godzinach spacerku, Gabcio zmordowany ułożył się na krawędzi skalnej i......zauważyłam, że jego stalowe ciałko powolutku przemieszcza się do przodu. Rzuciłam się do niego by złapać go za nogi, ale niestety nie udało się. Gabcio ciągle w tej samej wesołej pozycji leciał w dół!!!! Myślałam , że umrę.....nogi miałam jak z waty, a serce biło mi gdzieś w gardle. Aśka ruszyła za nim w dół krętą kamienistą niszą skalną. Co dodatkowo mnie przybiło. Zerknęłam na dół, by się upewnić gdzie leży mój ”martwy” Gabi.
Nic innego mi nie przychodziło do głowy. Wytrzeszczam gały a mój kochany Gabcio podlewa krzaczek ciepłym moczem. Boże ile było radości. Wieczorem postanowiłam zadzwonić do Kasi M.- hodowczyni tego potwora i pożalić się..... i co słyszę...”norma, przeżyłam też taki przypadek”
Nic dodać nic ująć, ale ostatnio dużo myślałam po przeżyciach Uli z Anima Vilis. Tak strasznie to przezyłam i pomyślalam sobie " co by bylo gdyby ta kobieta trafiła z grabkami na Gabiego?.....nawet nie chcę mysleć..
A zgadnijcie ile osób trzyma Gabiego w lecznicy, gdy trzeba mu zrobić zastrzyk? Szczęście że facet jest zdrów jak ryba. Bo gdy zjawiamy się z nim w lecznicy , każdy lekarz bardzo zajęty, ciekawa jestem dlaczego?
A teraz tak z innej beczki
Niech mi ktoś powie jak wyczyścić klawiaturę z farb olejnych, bo oderwałam się od malowania i nie zauważyłam , że łapki mam w farbach. Grzesiek mnie zabije......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach