Chciałbym zachęcić Was wszystkich( no może nie wszystkich, bo to film dośc kontrowersyjny no i raczej od 18 lat) do obejrzenia filmu nt. Kibiców. Niestety jak to w przypadku Sylwa Latkowskiego bywa film nieco przerysowany i w niektórych momentach słowa Chłopaków z tym co widzimy na kamerze nijak ma się do rzeczywistości. No i dodam, że np. w jednym momencie gdy pewni Panowie sobie śpiewają w barze przy drewnianych ławeczkach to nie są to Kibice z Polski. Mimo tego zachęcam raz jeszcze do oglądania
Zainteresowanie stąd, że sam jestem Kibicem i całą Polskę wzdłuż i wszerz przemierzyłem za Moim Klubem. A czy nieaktualny stan?? Umawiane walki do tej pory mają rację bytu, i to nawet częściej niż wcześniej. Na stadionach już nic się nie odbywa bo to ściąga na Klub kary finansowe plus zakazy wyjazdowe czyli dla jednej jaki i drugiej strony nic dobrego.
Miłosz jeśli lubisz takie klimaty to polecam film o kibicach i ich podejściu do różnych spraw TYLKO DLA DOROSŁYCH
Green Street Hooligans są dwie części druga równie fajna moim zdaniem niezła przestroga dla młodych ludzi Wrzucam zwiastuny
_____________________________
"Bullterrier nie jest w stanie pogodzić się z głupotą, nawet u swego właściciela."
Autor: Dieter Fleig
# 4
#SisiKLIKA Stały Bywalec Raz Bullterrier ,Zawsze Bullterrier
Jacku, oglądałem i te pozycje Miło znaleźc partnera do rozmowy w takim temacie
Ze swojej strony dodam jeszcze:
Football Factory
Hooligans
RISE OF THE FOOTSOLDIER
THE FIRM (są dwie wersje jedna z 1988 a druga nowsza chyba 2009 jak dobrze pamiętam)
To My, Rugbiści
Henio, idziemy na Widzew ( film o Chłopaku z Widzewa, jednym z najwierniejszych Kibiców Łódzkiego Klubu, Chłopak na pewno był [ nie wiem czy jest nadal ] masażystą w Widzewie, może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że jest On... Niewidomy)
No a teraz powstaje film o Kibicach Mojego Klubu czyli Chorzowskiego Ruchu pt. "Niebieskie Chachary". Reżyserią filmu zajmuje się Pan Cezary Grzesiuk znany w Polsce i nie tylko montażysta, brał udział min. w pracach nad takimi filmami jak "Ogniem i Mieczem" czy "Quo Vadis". Pan Cezary jeździł z Nami na wyjazdy w Polsce i za granicą. Film miał się ukazac już w maju tego roku, ale Cezaremu brakuje pieniędzy na sfinalizowanie sprawy.
w drugim trailerze jest pokazany Nasz wyjazd do Lubina
hehe, a tu coś dla rozluźnienia atmosfery czyli jak bawią się Kibice na stadionie
miałem okazje byc na tym meczu w tle widać słynnego krokodyla Forfiter'a a cała zabawa przy piosence z mistrzostw czyli Waka Waka
Ja aż takim zagorzałym kibicem piłki to nie jestem bardziej sporty motorowe u nas w Bydgoszczy takie akcje z policja maja miejsce jak jest derby czy to Zetki z Elaną czy tez Polonii z Apatorem. Ale przyznąć muszę że z chęcią obejrze film o Nibieskich Chacharach w końcu to film o życiu wielu ludzi
_____________________________
"Bullterrier nie jest w stanie pogodzić się z głupotą, nawet u swego właściciela."
Autor: Dieter Fleig
# 6
#SisiKLIKA Stały Bywalec Raz Bullterrier ,Zawsze Bullterrier
Ruch ma zgodę zarówno z Toruńską Elaną jaki Apatorem, lecz dla wtajemniczonych nie jest niczym nowym, że Elana z Apatorem za Sobą delikatnie mówiąc nie przepadają. Ja akurat mam kontakty z Chłopakami z Elany No i dzięki gościnności Chłopaków maiłem okazję spędzic kilka razy w Toruniu na prawdę miłe chwile
A co do Niebieskich Chacharów to polecam wywiad z samym reżyserem flimu, Cezarym Grzesiukiem.
Pozwolę Sobie zacytować tu fragment z wywiadu dla Gazety Wyborczej( Słowa Czarka obrazują czym dla Kibica jest słowo "Lojalność")
- W czasie realizacji filmu złamałem kręgosłup - spadłem z drzewa, montując huśtawkę dla dziecka. Dwa miesiące po operacji przyjechałem na kontrolę do szpitala w Piekarach Śląskich. Powinienem wybrać się pociągiem, ale gdy pomyślałem o tych wszystkich peronach, schodach i barierach, to ogarnęło mnie przerażenie. Wbrew zdrowemu rozsądkowi pojechałem samochodem. Już w drodze powrotnej do Warszawy, tuż przed Siewierzem, wystrzeliła mi opona. Zacząłem szukać pomocy. Najpierw zadzwoniłem do swojego ubezpieczyciela. Okazało się, że moja polisa nie obejmuje takich przypadków. Pogrzebałem w kieszeni, a tam zero gotówki. Dzwoniłem do kolejnych pomocy drogowych, ale wszyscy mi odmawiali. Nikt nawet nie chciał ze mną podjechać do najbliższego bankomatu. Około północy - w akcie desperacji - zadzwoniłem do kibica Ruchu. Pół godziny później było już po problemie. Przyjechał łysy, wytatuowany koleś. Wcześniej, gdy takiego spotykałem na ulicy, to zawsze przechodziłem na drugą stronę. Po trzech godzinach bezradności otrzymałem pomoc. Ot tak, za darmo. Tacy są właśnie dla siebie niebiescy kibice.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach