Nie wiem za bardzo gdzie o tym napisać. Mam pytanie odnośnie mojego pana A. Chodzi o to ,że Augustyn od jakiegoś miesiąca nie ma ochoty wychodzić rano na spacer. Na początku myślałam ,że to dlatego bo wychodzi dosyć późno na ostatni spacer wieczorem. Żeby wyszeł na dwór ok 7-8 trzeba go niemal błagać . Od dwóch tygodni nie wychodzę z nim rano , tylko proszę żeby ktoś z domowników wyprowadził go jak pan hrabia raczy wstać . Z reguły była to godzina 9 lub 10 rano . Dziś leniwiec pobił rekord - wynurzył się o godzinie 13:30 .Rozumiem upał .Ludziom żyć się nie chce , pot leje się tyłku i nie ma czym oddychać , a co dopiero pies obrośnięty sierścią? Nie mniej jednak gnić w łóżku tyle godzin? Nie chcieć się wysikać?Nie reagował na otwieranie lodówki, chlebaka, zapachy z kuchni. Po prostu spał . Na wołanie reagował dosyć ostentacyjnie- podnosił głowę i pytał wzrokiem :" Czego chcesz kobieto?" . Oczywiście teraz buszuje i ma ochotę na zabawę , jest głodny i pełen energii . Napiszcie jak to jest z Waszymi psami. Czy też są takie rozleniwione do południa, a może tylko mój Auguścik żyje w innej strefie czasowej ?
To u bulli norma, mój pierwszy bull zwykł był wstawać właśnie ok. południa. Też patrzył na mnie jak na wariatkę, jak chciałam go rano wyprowadzić na spacer. A jak padał deszcz nie było mowy o wyjściu.
Moja suka wyprowadzona rano (8.00 i wczesniej), na klatce schodowej odwraca się i próbuje staranować drzwi, zeby wpuścić ją spowrotem do domu . trzeba ją sciągać na siłę po schodach.
Wstaje między 11 a 12 najwczesniej...
to normalka, nie przejmuj się.
Nasz Carlito czasami spi bez niczego do 10-11 a czasem wstaje o 4-5. Szybko na dwór załatwić się a jeszcze szybciej do domu spowrotem wraca. Ja już potem nie moge spać a on moje miejsce w łóżku zajmuje i śpi tak do południa Taki cwaniak
moja mala to taki uspiony wulkan. Spi na maxa w taki upal. je malo, ale jak sie dziada rozbryka to moment i nakrecone to jak sprezynka Za to kocham te rase
Bolek, pies mojej mamy, jest leniem do tego stopnia, ze potrafił leżeć zagrzebany w pościeli tak dlugo, aż pęcherz zmusił go do wyczłapania. Problem w tym, ze przy schodzeniu ze schodów i uciskaniu go zdarzało mu sie popuszczać Po kilku takich sytuacjach chyba wyciągnął wnioski, bo teraz wstaje zdecydowanie wcześniej niż o 14 Natomiast moja Blanka na du*** usiedzieć nie może i nawet w taki upał jak dziś ryje mi choinki
Juliasz lubi pospać trochę dłużej ale rekordem było jak o 15:30 siłą wyciągałam ją na pierwszy spacer
Też raz tak miałam z panem A. ,ale myślałam ,że śpi i jest po prostu współczującym psem ponieważ wróciłam po morderczych dwóch dniach bez snu i postanowił mi towarzyszyć i nie przeszkadzać . O ja głupia frajerka !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach