... No emocje opadły !!!
wróciliśmy w nocy- wystawy tej nie zapomnimy do końca zycia!!!
Pan Fenisław z empocji najarania i braku tlenu tóż przed ogłoszeniem werdyktu postawnowił mieć udar. I napędzić strachu wszystkim. Dzięki szybkiej interwencji ludzi naszczęście migiem wrócił do siebie. Ja niestety nie opanowałam emocji i grzecznie z boku dochodziłam do siebie. Wazne dla mnie było tylko zdrowie Pana Fena a wystawe poprostu uznalam za zakończoną ( głowe dałabym sobie wtedy urwac ze otrzymalismy dyskwalifikacje) Trudno zdarza sie i tak .... Wazne ze Fenowi nic sie nie stało... Wszyscy ludzie wyszli na zewnatrz, mnóstwo ludzi podchodziło i oferowało pomoc ( normalnie szok) sędziowie przerwali wystawe - Ładnie przyszli mnie uspokoić.
okazało sie ze w miedzyczasie ogłosili werdykt ..... ludzie zaczęli podbiegać i krzyczeć ze Nasz Pies wygrał. Początkowo myslelismy ze Fen dyskw a Gibsi był poprostu drugi. tylko tata tez zszedł z ringu w celu reanimacji a psa wziął jakis Hiszpan. Dla mnie było o juz nieważn ale wszyscy przychodzili pytali sie o fena i gratulowali. Naprawde tylu miłych ludzi to ja dawno nie widziałam . Ocierali łzy i pocieszali. Sędziowie spytali czy Fen da rade wyjśc do porównania .... Mokrego jak szmate zaniosłam na ring już bez piłeczki tak tylko zeby go pokazac- publiczność wstała .... Sędzia poluznił mi ringóweczke pogłaskał psa kazał wstać a tego co działo sie pozniej nie da sie juz opisać .... FENISŁAW NIESZCZEGÓLNY wygrał... Dziękuje wszystkim za pomoc i miło towarzystwo...
Basiu, Witku Wam również... To był zwariowany dzień, atmosfera porażająca ..
Fen w drodze do Szwecji ... Cały i zdrowy jedzie jak Księciunio

Ekipa z Szwecji fenomenalna - będzie miał chłopak jak w raju.
Niestety nie wiem co jak dalej poszło jak wypadły suki bo w tym czasie z Fenem zazywalismy kapieli.
Ach co to była za dzień ...
Ps. Hotel całkowicie nastawiony na psy, ludzie przyjazni dla bula <szok>
zarcie pyszne hehe jajeczko świateczne także ...
Fen uciekl mi na korytarzu i pobiegł do Pani która sprzątała i wyrwał jej rure od odkurzacza a pozniej spierdzielał ile wlezie - ludzie kulali sie ze smiechu bo ów widok położył na kolana
Kolejna zagraniczna wystawa która zaliczam do tych lepszych marzy mi sie aby taki sam klimat ( chociaż jego część) panowała na Polskich wystawach. Tam ludzie uśmiechają się do siebie są uprzejmi i nikt na nikogo nie warczy ....
Na nastepnego cets'a pojedziemy NA BANK