Zastanawiam się czy próbował ktoś z Was prowadzać się na jednej smyczy z dwoma bulami na rozdzielaczu.
Wyprowadzanie dwóch psów na smyczy to dla mnie nie lada wyzwanie, każde idzie w swoim kierunku i w sobie tylko znanym celu a ja gdzieś pomiędzy nimi zaplątana niczym para głównych bohaterów 101 dalmatyńczyków...
Tak więc pomyślałam sobie o rozdzielaczu, nie wiem tylko czy ułatwił by wyprawę czy tylko pogorszył sprawę.
Próbował ktoś?
Ja prowadzę moje kluchy na smyczy+ rozdzielacz. Psy są przyzwyczajone razem chodzić i kiedy idę na spacer z mężem, on trzyma jedną sukę a ja drugą to jakoś nie potrafią chodzić już osobno:)
Moje jak były dwa chodziły jak para gołąbków i cieszyły oczy przechodni Tylko, że rzeczą dla mnie niedopuszczalną jest to żeby pies ciągnął mnie na smyczy a tym bardziej dwa mięśniaki:)
_____________________________ A we mnie samym wilki dwa oblicze dobra,oblicze zła walczą ze sobą nieustannie wygrywa ten którego karmię
Dzięki za odpowiedzi, wynika z nich, że szansa jest
Mam nadzieje tylko, że różnica temperamentów nie przeszkodzi.
Obawiam się, że Bastia będzie dziarsko truchtać a Ozzy żółwim tempem ciągnąć się na drugim końcu rozdzielacza, ale lepsze to niż przy dwóch smyczach 2,20m rozstrzał psów prawie 4metry
(Chociaż tabletki na stawy działają cuda! Trójmiejska ekipo spacerowa ostrzegam możecie Ozika nie poznać, nie dość, że ma włosy to jeszcze biega nie tylko za patykami )
Ola, szansa zawsze jest, ale musisz wziąć pod uwagę różnicę wieku, temperamentu, zdrowia oraz zdolności szkoleniowe. Dla mojej seniorki On-ki dojście do puszczy z już raczej staruszką, niż seniorką Bajcią stanowi nie lada wyzwanie w ćwiczeniu Równaj oraz powolnym dreptaniu. Naprawdę tylko jej wewnętrzna chęć do wykonywania poleceń powoduje, że jakoś się udaje ten krótki odcinek wspólnie na smyczy pokonać. Osobne spacery nie stanowią problemu - normalnym, szybkim krokiem z On-ką i powolnym (bardzo) z bulką. Przy różnicy temperamentów wynikającej z wieku czy przyczyn zdrowotnych (tak, jak to ma miejsce u Ciebie) takie wspólne smyczowe spacery bywają trudne. Nie używam rozdzielacza - to mało elastyczne narzędzie, używam 2 smyczy - dłużej dla psa młodszego i bardziej posłusznego oraz krótszej dla staruszki.
Tak czy siak, dopóki nie sprawdzisz, nie dowiesz się.
_____________________________ behawiorysta, trener: www.dobrypies.eu
"Bullterrier - pies dla masochistów:))"
Na pewno spróbuję, inaczej przy każdym wyjściu będę żałować.
Należałoby sprostować, że mam na myśli raczej rzadkie wyjścia, kiedy muszę zabrać oba psy. Na codziennych spacerach biegają luzem, albo jedno mam dla przypomnienia na smyczy.
Ozzy aż takim seniorem nie jest, żeby dreptać z powodu stanu zdrowia. Kogo jak kogo ale mnie nie oszuka.
On jest raczej ... flegmatykiem
Kupię rozdzielacz i przekonam się
[ Dodano: Sro Sty 04, 2012 23:19 ]
Edyta Nowacka napisał/a:
ja prowadze na jednej zwyczajnej smyczy. po co dwie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach