Bulterier i prawo » Gaz pieprzowy
Odpowiedz do tematu
 Gaz pieprzowy
Czy można go używać legalnie? Bo słyszałam różne opinie... Chodzi mi o sytuacje o których tu się często pisze: Idziesz z psem na smyczy a tu nagle pies jakiegoś drecha leci z zębami na twojego. I co, można wtedy użyć gazu?

 
Wydaje mi sie, że tak. Listonosze np mają. Ja kiedyś prowadziłam działalnosc, która wiązała sie z odwożeniem dużej gotówki wieczorami do banku. Dostałam od firmy gaz za free i pozwoleń nie musiałam mieć. Dowedz sie moze w SM

 
Ja byłam zmuszona do użycia gazu jak moja suka miała cieczkę, chociaż z żalem bo cóż inne pieski winne głupoty ich właścicieli.

 
a to może spowodować jakieś stałe "uszkodzenie" psa, czy działa tylko przez chwile?

 
Ja z moim talentem i pechem, w emocjach, :evil: :evil: chyba bym sobie sama po oczach psiknęła. Pewnie powinnam mieć gaz w kieszeni i maskę przeciwgazową na głowie, tylko wtedy psy to raczej mnie zaatakują :evil: . Teraz na wsi to spokojnie się żyje, ale w mieście to bywały różne akcje z dresiarzami :evil: .Kiedyś jeden pytał (mieliśmy wtedy boksera) czy nie chcę zrobić sparing z jego astem.Nakrzyczałam na niego na wszelki wypadek, bo czułam że to coś głupiego :evil: Potem rodzina mi wytłumaczyła o co chodziło z tym sparingiem (no nie znałam tego słowa, co takiego), DRESIARZ PROPONOWAŁ WALKĘ PSÓW :evil: Informacja dodatkowa jego pies miał pół roku. Roku już nie dożył, bo ktoś go otruł. :evil: I tak pies zapłacił za to że trafił w ręce debila :evil:

 
Ryuchi, powiem tak - myślę że trwałych uszkodzeń nie było gdyż na drugi dzień "spryskane" psy były znów pod klatką gotowe do kopulacji z moją sucz. Efekt psiknięcia był taki że wzdrygiwały się i kichały. Tylko odskakiwały na odległość jak widziały że sięgam do kieszeni.
KIKIMORA, ja również taka zdolna jak TY - psiknęłam gazem i nie pomyślałam że wraz z wiatrem " chmurka gazowa" przeniesie się na mnie!!! :evil: prychałam i płakałam z godzinę :zly: :zly:

 
benito napisał/a:
Ryuchi, powiem tak - myślę że trwałych uszkodzeń nie było gdyż na drugi dzień "spryskane" psy były znów pod klatką gotowe do kopulacji z moją sucz. Efekt psiknięcia był taki że wzdrygiwały się i kichały. Tylko odskakiwały na odległość jak widziały że sięgam do kieszeni.
KIKIMORA, ja również taka zdolna jak TY - psiknęłam gazem i nie pomyślałam że wraz z wiatrem " chmurka gazowa" przeniesie się na mnie!!! :evil: prychałam i płakałam z godzinę :zly: :zly:

to jak już koniecznie chcecie kupić gaz to parę złotych droższe są gazy żelowe, ale jak to na psa może podziałać to nie wiem (nie wiem czy nie za mocny?). Prawdopodobieństwo zdmuchnięcia strumienia gazu żelowego w Waszą stronę przy używaniu jest mniejsze. Natomiast z własnych (niestety) doświadczeń wiem, że dostać gazem żelowym to nic miłego :-?

 
Nie chcę jednak kupić , bo jeszcze komuś krzywdę zrobię.A używał ktoś zwykłego dezodorantu? Jak działa na napalone psiska?Proszę o opinię.

 
Wiem że świetnie działa na muchy i inne owady :mrgreen: ale myślę że w sytuacji kiedy pitt dresa rzuca się na twoje psiątko, to nie pomoże.. dlatego pytam o coś mocnego skutkującego, ale może tak żeby psu nie zrobić na zawsze krzywdy..

 
No ale krzydę dresiarzowi to pewnie raczej chętnie?


Odpowiedz do tematu

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Dodaj temat do Ulubionych

Skocz do:  
Losowe tematy » Bulterier i prawo 

[ IP: 34.238.194.166 ]
[ CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/) ]

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Wdrożenie, projekt i realizacja PCserwis ®
Pełna wersja forum
(przełączanie trybów zalecne do wykonania ze strony głównej forum)
Mapa Bulterier - Forum o rasie | Działy | Kategorie | Spis treści | Baza bulterierów